Jurek Lewi, ofiara marca.

2026-05-20-15-24-28-01.jpg
  • nowość
Dostępność: Dostęny
Wysyłka w: 24 godziny
Dostawa: Cena nie zawiera ewentualnych kosztów płatności sprawdź formy dostawy
Cena: 36,00 zł
zawiera 5% VAT, bez kosztów dostawy

Cena regularna:

36.00
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką:
ilość EGZ.

towar niedostępny

dodaj do przechowalni
Pin It

Opis

JUREK LEWI OFIARA MARCA ?

W 1963 roku w warszawskim klubie „Maraton" zjawił się 14-letni Jerzy Lewi. Fanatycznie kochający szachy i wybitnie utalentowany, mógł przesiadywać w klubowej salce godzinami (najchętniej nie wychodziłby wcale...) i wkrótce poczynił w grze wielkie postępy. W 1965 roku został mistrzem Polski juniorów, by następnie powtórzyć ten sukces jeszcze trzykrotnie.

Szachy były zapewne dla Lewiego odskocznią od codziennych problemów; dorastał bez ojca, w brzydkiej czynszowej kamienicy na warszawskiej Pradze, z matką nie potrafiącą przezwyciężyć okupacyjnych lęków i przepełniającego ją poczucia krzywdy. Jerzy nie był wzorowym uczniem, a jego ekstrawagancja i zmuszający do ciągłego działania temperament czyniły go kimś z trudem mieszczącym się w ramkach szkoły.

Przy końcu lat sześćdziesiątych, gdy jego talent objawił się w całej pełni (nigdy przedtem nie zdarzyło się w Polsce, by junior został mistrzem wśród seniorów!) zawirowania polityczne zwichnęły mu sportową karierę. Przyszedł marzec 1968 i Jerzy Lewi, którego nazwisko stało się dla niektórych dowodem jego winy, znalazł w polu obserwacji sił porządkowych socjalistycznego państwa. Poznał „od środka" widok komisariatów Milicji Obywatelskiej. Nie pomogło nawet wsparcie wpływowego Jerzego Putramenta, w owym czasie prezesa związku szachistów.

Wkrótce matka Lewiego wyemigrowała z Polski, co jeszcze powiększyło jego wewnętrzny zamęt. W roku 1969 Jerzy wyjechał na turniej do Aten, by już więcej nie wrócić do kraju. Osiedlił się w Szwecji, grał w szachy, próbował podjąć studia, ale wiele jego poczynań nosiło odtąd piętno chaosu.

Nocą 30 października 1972 Jerzy Lewi wychodzi na szosę koło Lund i ginie pod kołami rozpędzonego samochodu. Zawiniły narkotyki, alkohol, czy też lekkomyślność, brawura lub nieuwaga? A może zawinił Marzec '68, miesiąc manifestacji o wzniosłe cele, który stał się również synonimem karierowiczostwa i podłości?

Szczegóły

ISBN 9788397936478
Autor Kulik Wojciech,Lissowski Tomasz,Przysuski Feliks
Oprawa miękka
Rok wydania 2007
Format B5
Stron 181

Bezpieczeństwo

Koszty dostawy Cena nie zawiera ewentualnych kosztów płatności

Kraj wysyłki:

Opinie o produkcie (0)

Submit
Newsletter
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.
Wydawca
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl