ZARYS DZIEJÓW LIGOTY I PANEWNIK OD ZARANIA DO CZASÓW WSPÓŁCZESNYCH
Zdarza się, że gdy jestem w okolicach skrzyżowania ulic Ligockiej i Kredytowej w Starej Ligocie czy też przechodzę przez teren Kokocinca scieżka położona nieopodal Kłodnicy, w mojej wyobraźni pojawiają się obrazy – jak mogło wyglądać tutaj codzienne życie ludzi w minionych wiekach, jakie były ich losy, skąd czerpali siłę do działania… Pierwsze z wymienionych miejsc kojarzy mi się ze średniowieczna osada Lgota, która w tej okolicy mogła się znajdować, a drugie – z siedemnastowieczna kuźnica i dziewiętnastowieczna huta „Ida”, wybudowanymi w Kokocincu z woli pszczyńskich władców. Oczywiście takich miejsc pobudzających wyobraźnię jest więcej, na przykład: panewnicki klasztor oo. Franciszkanów, modernistyczna kolonia urzędnicza w Ligocie, ukryty na terenie bazy Orlenu posterunek kolejowy „Idaweiche” czy dom „Maria” w Starych Panewnikach. Każde z nich ma swoja historie, urok, niekiedy tajemnice. Wszystkie te miejsca stworzyli ludzie, którzy osiedli na terenie Ligoty i Panewnik na stałe bądź czasowo. Wiedli tutaj swe życie, przeżywając, tak jak i my dzisiaj, radości oraz smutki dnia codziennego. [...] Decydując się na opisanie dziejów ligocian i panewniczan, nie mieliśmy zamiaru idealizowania ich [...] Chodziło raczej o jak najbardziej obiektywne utrwalenie, upamiętnienie losów i działań ludzi, którzy mieszkali na tej ziemi [...] Nie ma wykluczonych, nie ma zapomnianych…
Dostępność: brak towaru
Polskie legendy miejskie. Studium i materiały.
Legendy miejskie – jak twierdzi Autor – występują powszechnie, a szczególnie w okresach napięć społecznych i każdy człowiek styka się z nimi, choć nie zawsze ma tego świadomość. Słyszymy je pod przyjaciół, znajomych, a także znamy z radia, telewizji, gazet i internetu.
prof. zw. dr hab. Renarda Ocieczek
Legendy miejskie są zbierane przez Dionizjusza Czubalę od lat osiemdziesiątych. Jest on pod tym względem pionierem w Polsce i wszystko, co pisze o tym zjawisku folkloru, ma u nas nowatorski charakter.
dr Adam Jarosz
Dostępność: brak towaru
Katowice 1945 - 1950
W 1945 roku przed Katowicami stanął nowy bilans otwarcia, wszystko należało budować od nowa. Pluralizm polityczny, tygiel społeczny i kulturowy zdominowały powojenne lata. Ton w dużym stopniu nadawali przybysze, którzy zamieszkali w centrum, tworząc enklawę różniącą się od dzielnic peryferyjnych, robotniczych, zamieszkałych przez autochtonów. Nastąpił żywiołowy rozwój bogatego, niezniszczonego miasta, co wymykało się spod kontroli władz. Po 1950 roku było to już w dużym stopniu inne miasto, ograniczono wszelkie swobody w życiu politycznym, społecznym, kulturalnym i gospodarczym. Narzucono jednak obowiązującą sztampę miasta robotniczego. Przyszło to łatwiej niż gdzie indziej, bowiem ten powojenny pluralizm tworzyli w dużym stopniu przyjezdni.
(Ze Wstępu)
Dostępność: brak towaru
Rzecz o Wojciechu Korfantym, 1873-1939.POLITYK,PRZYJACIEL,AUT
Dostępność: brak towaru
O śląskiej ojczyźnie polszczyźnie w "Śląsku"
Kiedy w jednym z internetowych komentarzy związanych z ostatnim meczem w reprezentacji Polski naszego znakomitego bramkarza Artura Boruca przeczytałem, że czasem zdarzało mu się puścić farfocla, nie mogłem natychmiast nie uświadomić sobie, że ja stary piłkarz i kibic od dzieciństwa używam słowa farfocel, farfocle w zupełnie innym znaczeniu. Ponieważ od zawsze nie lubiłem zup z pływającymi w nich w nadmiarze jarzynami (do dziś nie jadam dlatego barszczu ukraińskiego!), krzywiąc się, nazywałem te warzywne dodatki albo paparuchami, albo właśnie farfoclami. Tych pierwszych nie ma w tradycyjnych, papierowych (jak się potocznie mówi) słownikach, leksykony elektroniczne natomiast przypisują paparuchowi znaczenia: osoba niestarannie wykonująca swoje obowiązki; partacz, niezguła, pejoratywnie paparazzo (na pewno przez skojarzenia brzmieniowe; paparazzo, w l.mn. paparazzi przypomnijmy to popularna nazwa fotoreporterów działających zwykle na własna rękę, specjalizujących się w wykonywaniu zdjęć znanych osób; słowo wywodzi się z filmu Federico Felliniego z roku 1960 Słodkie życie, w którym jedną z postaci jest natarczywy fotograf o imieniu Paparazzo, grany przez Waltera Santesso). Słownik slangu definiuje paparucha jako darmozjada i jako Cygana, w Słowniku gwary uczniowskiej zaś pod red. prof. Haliny Zgółkowej z roku 2004 jest on określeniem człowieka niezdarnego, ślamazary oraz ogólnie nauczyciela. Jak widać, paparuch w moim języku osobniczym i moich najbliższych z domu rodzinnego funkcjonował w zupełnie innym, co najważniejsze nieosobowym, znaczeniu!
(fragment)
Dostępność: brak towaru
Zwijanie polskości.
Nie sadzę, by mogło dojść do oderwania Śląska od Polski w sensie terytorialnym, ale kulturowym tak. Przez kilkanaście lat wiele środowisk zrobiło dużo, by podważyć polskość Śląska, by o powstaniach śląskich mówić jak o wojnie domowej lub jak o odebraniu siłą obszaru sąsiedniego państwa. Oczywiście przy pomocy i zaangażowaniu struktur państwa polskiego. Kulturowo Śląsk jest odrywany od Polski. Każde publiczne określenie polskość Śląska zacznie budzić natychmiastowy sprzeciw wypowiedzi i argumentację typu: państwo polskie utraciło prawa do Górnego Śląska (czyli księstw śląskich) w XIV wieku za czasów panowania króla Kazimierza Wielkiego. A zatem Śląsk nie może być uważany za Polski?
Dostępność: brak towaru
Województwo śląskie w II Rzeczypospolitej.
Książka jest próbą całościowego ujęcia stanu prawnego, wyróżniającego polską część Górnego Śląska od pozostałych województw kraju.Na temat bogatych dziejów Śląska ukazało się wiele opracowań popularnych i naukowych. Oddzielne miejsce w historii regionu zajmuje walka o przyłączenie Górnego Śląska do odrodzonego państwa polskiego po zakończeniu pierwszej wojny światowej. […] Wszystkie kwestie: statut województwa, działalność Sejmu Śląskiego, konwencja genewska w tej sprawie i prawne oraz ekonomiczne konsekwencje tych aktów, a także trudne zabiegi negocjacyjne polskich dyplomatów ze zwycięskimi mocarstwami, są współcześnie rzadko poruszane w publikacjach o kształtowaniu granic niepodległego państwa polskiego po pierwszej wojnie światowej. Niniejsza książka powstała głównie na podstawie dokumentów, sprawozdań i publicystyki ówczesnej prasy krajowej. Jest próbą całościowego ujęcia zagadnień stanowiących fundament odmiennego i wymuszonego przez okoliczności stanu prawnego, wyróżniającego polską część Górnego Śląska od pozostałych województw kraju.
Dostępność: brak towaru
Katowice-Stalinogród-Katowice.Z dziejów miasta 1948-1956.
Z dziejów miasta 1948-1956
(Wydanie drugie poszerzone i uzupełnione)
Katowice są stosunkowo młodym miastem, niemniej jednak ich historia jest burzliwa i skomplikowana, ale zarazem ciekawa tak jak dzieje Górnego Śląska w minionym wieku.
Od początków XIX wieku, w oparciu o miejscowe zasoby węgla kamiennego i galmanu, na terenie Katowic zaczął rozwijać się przemysł, czemu towarzyszyła rozbudowa linii kolejowych. Spowodowało to, że osada stała się ważnym nadgranicznym węzłem komunikacji kolejowej i drogowej, a następnie ośrodkiem handlu między Niemcami, Rosją i Austro-Węgrami. Już od lat pięćdziesiątych trwały starania Wilhelma Grundmanna, a także jego zięcia – Richarda Holtze, o nadanie Katowicom praw miejskich, co ostatecznie nastąpiło 11 września 1865 roku, a 28 grudnia następnego roku wprowadzono zarząd miejski. W 1866 roku nowe miasto liczyło 4815 mieszkańców (w tym 3354 katolików, 888 ewangelików i 573 Żydów) i zajmowało powierzchnię 465 hektarów. Z głębi Niemiec przybywały masy osadników, miasto rozrastało się tak szybko, że uznano je za „junge deutsche Schopfung” – najnowszy cud we wschodniej części Niemiec.
Dostępność: brak towaru
Gańba, pogarda, verachtung.
Oddajemy w ręce Czytelnika napisaną pełnym autentyzmu językiem sagę trzech pokoleń zwykłej śląskiej rodziny. Gańba to opowieść rozpięta w czasie pomiędzy dwudziestoleciem międzywojennym a końcem XX wieku, z zawikłaną historią Górnego Śląska w tle. To nie tylko historia ludzi, próbujących sobie radzić w skomplikowanych czasach, to także obraz odchodzącego świata śląskiej obyczajowości i języka.
Dostępność: brak towaru
Górnośląskie Miejsca Pamięci.
Prezentowana tu galeria miejsc pamięci nie jest rodzajem przewodnika turystycznego po Górnym Śląsku, refleksji na temat historii regionu, czy przypadkowym zbiorem wydarzeń. Stanowi próbę rekonstrukcji kulturowych artefaktów leżących u podstaw tożsamości społeczności autochtonicznej. Twórcą pojęcia miejsc pamięci (lieux de mémoire) jest francuski historyk Pierre Nora. To on jako pierwszy podjął się próby rozszyfrowania znaczenia obiektów, które spełniają w pamięci rolę symboli. Przy czym miejsc pamięci nie rozumiemy tutaj tylko w kategoriach geograficznych. Mogą nimi być również ludzie, wydarzenia, czy nawet przedmioty. Miejsca pamięci wchodzą ze sobą w skomplikowane relacje i w różny sposób wzajemnie się rekonfigurują. Występują w różnych kontekstach i nabierają w nich odmiennych znaczeń.
Dostępność: Dostęny
Wysyłka w: 24 godziny
Represje na Górnym Śląsku po 1945 roku.
Ciesząca się nieustannym zainteresowaniem czytelników książka pióra Zygmunta Woźniczki Represje na górnym Śląsku po 1945 roku doczekała się drugiego wydania. Autor porusza w publikacji pięć fundamentalnych dla tematu kwestii: złożoność problemu „wyzwolenia Górnego Śląska”, zarówno w kontekście militarnym, jak i wyzwolenia od represji; rządy sowieckich komendantur wojennych współpracujące z Niemcami i nadzorujące obozy NKWD, deportacje ludzi do łagrów i metodyczne wywózki całych fabryk; powstanie i działalność polskiego aparatu represji, zwalczanie PSL, SP, podziemia niepodległościowego, Kościoła katolickiego oraz niezależnych środowisk opiniotwórczych; obozy i więzienia, ich organizacja, a także zadania i zbrodnicze efekty ich działań; represje a życie codzienne, ich wpływ na losy mieszkańców, kwestie między innymi takie, jak wyrzucenie z mieszkania, zakaz mówienia w rodzimym języku, głód, choroby, strach o mienie i życie czy przymus pracy. Integralną częścią pracy są aneksy. Składają się na nie relacje uczestników wydarzeń oraz listy ofiar, a także materiały powstałe w strukturach administracji, urzędów bezpieczeństwa itp., tj. szeroko rozumianego aparatu represji.
Dostępność: brak towaru
Zagadki śląskiej duszy.
Nie zrozumie Śląska ten, kto nie widział rozpadających się fabryk, nie przespacerował się między kamienicami zwanymi familokami, nie poczuł zapachu węgla, palonego w piecach, nie widział huty pracującej w centrum miasta, w centrum Chorzowa. Huty już nieistniejącej. To Śląsk, który nie woła o pomoc, ale umiera w poczuciu swojej wyższości. Jak zwykle bywa w takich wypadkach, nawiedzają go różne demony. Jeden z nich jest jak zjawa z dalekiej przeszłości: to duch germański. Nie przyniesie wskrzeszenia, a przyspieszy unicestwienie. A co robi Polska? Patrzy bezradnie na tę zjawę, która pożera resztki śląskiej duszy, ubiera się w wielokulturowość, niezależność, a tak naprawdę chce ją pożreć, zawładnąć dla swoich bezsensownych celów. Wielu na Śląsku zaprzedało mu swe życie, za garść przysłowiowych srebrników, a może raczej za miskę ryżu? Uwierzyło tak bardzo w obiecywane miraże, że pewnie już nie potrafią zrozumieć, gdzie prawda, a gdzie fałsz.
Dostępność: brak towaru
Duchy wojny. Tom 8. Z Pszczyny do Kołymy. Odyseja Górnośląska.
Duchy wojny-8. Z Pszczyny do Kołymy. Odyseja Górnośląska.
Dostępność: Dostęny
Wysyłka w: 24 godziny
Newsletter
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.
Wydawca