Metro w POLSCE.
Trudno dziś wyobrazić sobie Warszawę bez metra. A jednak od pomysłu do realizacji minęły długie lata. W końcu jednak możemy z niego korzystać i cieszyć się szybką podróżą bez stania w korkach. By lepiej poznać historię powstania metra i z bliska przyjrzeć się rozwojowi myśli inżynieryjnej w dziedzinie komunikacji miejskiej, sięgnijmy po książkę Metro w Polsce. To opowieść o stu latach planowania i budowy metra w Warszawie: począwszy od lat 20. XX wieku, poprzez czas odbudowy miasta ze zniszczeń wojennych, przerwanej i zaniechanej budowy metra głębokiego, po wybudowaną I linię i częściowo już funkcjonującą II linię. Omówione zostały również zagadnienia dotyczące konstrukcji i architektury, taboru oraz finansowania metra w Warszawie.
A jak system metra działał w innych państwach na świecie, w tym w Chinach? Czy w innych miastach w Polsce też planowano takie rozwiązania? Odpowiedź na te pytania znajdziemy na kartach tej książki.
Autor o metrze wie chyba wszystko, nie tylko towarzyszył budowie I i II linii metra w Warszawie, ale był uczestnikiem procesu powstawania tej inwestycji. Dzięki temu przedstawił sprawy nieznane ogółowi oraz sięgnął po unikalne dokumenty, zdjęcia oraz schematy z własnego archiwum.
Dostępność: Dostęny
Wysyłka w: 24 godziny
Patronackie osiedla ROBOTNICZE. tom.1 Górny Śląsk.
Słynny śląski familok – czym jest? Kto i dla kogo go zbudował? Kto w nim mieszka? Widok ceglanego domu wielorodzinnego to jedno z pierwszych skojarzeń, dotyczących przemysłowego Górnego Śląska. Ale czy na pewno słuszne? Poznajmy świat robotniczych osiedli budowanych w XIX i XX wieku – ich historię, wygląd, architekturę i mieszkańców. Oprócz typowego familoka i ceglanych kamienic, tworzących całe miejskie kwartały, dostrzeżemy także inne budynki – domy o śnieżnobiałych ścianach ulokowane w ogrodach – przywołujące krajobraz sielskiej wsi. Odkryjmy, czym jest „patronackie osiedle robotnicze”, a także kim jest ów „patron”, który dbał, by na terenie osiedla stworzyć mikroświat. W tej przestrzeni robotnik rodził się, uczył, pracował, spędzał niemal całe swoje życie, mając w pobliżu wszystko co potrzebne.
W ciągu ostatnich 200 lat na terenie Górnego Śląska powstało ponad 200 patronackich osiedli i kolonii robotniczych, a znaczna część z nich już nie istnieje bądź zachowała się tylko częściowo. W tej książce opisano wybrane osiedla w Boruszowicach, Bytomiu, Chorzowie, Gliwicach, Katowicach, Knurowie, Rudzie Śląskiej, Siemianowicach, Świętochłowicach, Tarnowskich Górach i Zabrzu. Dla mieszkańców tych osiedli i kolonii ta bogato ilustrowana publikacja może stać się pretekstem do wspomnień oraz do zachowania pamięci o miejscach, które powoli znikają z miejskiego krajobrazu. Dla czytelników spoza regionu będzie impulsem do odkrywania nowych odmiennych przestrzeni.
Autor, korzystając z bogatych zbiorów archiwów, muzeów i bibliotek, informacje o historii osiedli, ich architekturze i aktualnym stanie wzbogacił licznymi, mapami, rycinami, pocztówkami oraz archiwalnymi zdjęciami.
Dostępność: Dostęny
Wysyłka w: 24 godziny
Blokowiska Łodzi. cz.1
To będzie spacer. Wśród bloków, obok ławek, trzepaków i boisk. Małymi uliczkami między sklepami, szkołami i placami zabaw. Czy ktoś jeszcze gra w piaskownicy w kapsle? Czy dwa chude drzewka nadal w magiczny sposób stają się słupkami bramki?
Zapraszamy na pierwszą część sentymentalnej wyprawy po łódzkich blokowiskach. Odwiedzimy mieszkańców, powspominamy, porozmawiamy o kultowych miejscach. Przy okazji zajrzymy do starych planów i map. Co przyświecało urbanistom projektującym osiedla? Dlaczego bloki powstawały w tych konkretnych miejscach, a ulice wytyczono właśnie w ten sposób?
Każde osiedle jest inne. Szare bloki to przeszłość. Teraz większość z nich ma pastelowe elewacje, a bujna zieleń zastąpiła wszechobecne błoto i kałuże. Blokowiska to nie tylko „sypialnie miast”. To kawał życia większości mieszkańców. Dwóch wielkich fanów Łodzi i blokowisk opowie Wam najlepsze historie, przypomni cudowne lata beztroskiego dzieciństwa i moment, gdy klucze do upragnionego M w końcu trafiły w Wasze ręce!
W tomie 1 książki prezentujemy osiedla: Nowe Rokicie, Obywatelska, Karolew, Retkinia, Montwiłła-Mireckiego, Koziny, Żubardź, Wielkopolska, Mikołaja Reja. Teofilów. Pojezierska, Radogoszcz.
Dostępność: Dostęny
Wysyłka w: 24 godziny
Zaleszczyki. Riwiera przedwojennej POLSKI.
Dajmy się ponieść wyobraźni… i zatrzymajmy się na dłużej w niezwykłym kurorcie II Rzeczypospolitej.
Znad polskiego morza – chluby odrodzonej ojczyzny – udajmy się ku jej dalekim, południowo-wschodnim krańcom, na Podole. Celem naszym są sławne Zaleszczyki, gdzie w niemal śródziemnomorskim klimacie krainy winogron i prawdziwego polskiego gronowego wina będziemy mogli oddać się plażowaniu, kąpielom w Dniestrze i beztroskiemu wakacyjnemu dolce far niente. Wsiądźmy do pociągu w Gdyni, skąd przez Warszawę, Lwów, Stanisławów i Kołomyję do celu podróży poprowadzi nas najdłuższe, liczące 1314 km, połączenie kolejowe międzywojennej Polski. Po przejechaniu skrawka terytorium Rumunii wjedziemy na graniczny most, z którego rozciąga się oszałamiający widok na dniestrowy jar oraz opasane zakolem rzeki miasto. Witają nas Zaleszczyki.
Oto sławne naddniestrzańskie uzdrowisko, miejsce spotkań elity intelektualnej, finansowej, politycznej i artystycznej kraju oraz odpoczynku letników przybywających z najdalszych jego zakątków. A wokół winnice, sady, ogrody i zatopione w bujnej zieleni wille, podmiejskie dworki i wiejskie chaty. Okolica zamieszkała przez lud o mowie, ubiorze, wierze i zwyczajach tak fascynujących, tak innych w porównaniu z pozostałymi regionami kraju. Podole, kraina pełna śladów wielowiekowej historii – ruin zamków i kresowych stanic, miejsc chwały, ale i porażek w zmaganiach oręża dawnej Rzeczypospolitej na chrześcijańskim przedmurzu Europy.
Ta książka to Twój pierwszy przewodnik w imaginacyjnej podróży w zaprzeszłość Zaleszczyk – perły polskich kurortów międzywojnia, jak mawiano „kawałka Włoch, który zabłądził do Polski”.
Książka ukazała się w partnerstwie z Narodowym Instytututem Polskiego Dziedzictwa Kulturowego Za Granicą „Polonika”.
Dostępność: Dostęny
Wysyłka w: 24 godziny
Na tropach Smętka.
Dostępność: brak towaru
Sekrety Suwalszczyzny.
Kobieta w długiej sukni może swobodnie nieść dwa lub trzy karabiny przywiązane wzdłuż nóg i podczas liczenia broni zawrócić w głowie Piłsudskiemu, który na jednej ze stron zawoła: Ola, kocham Cię! Nawet Beata z „Albatrosa” nie łamała serc augustowskich wczasowiczów tak skutecznie. Możliwe, że o zawodach miłosnych dowiedzieli się więcej funkcjonariusze SB podsłuchujący turystów dewizowych w hotelu Hańcza w Suwałkach. A jeśli ktoś w zaciszu swojego pokoju wyszeptał prawdę, że Suwalszczyzna stoi przemytem wysokoprocentowych trunków? Wtedy mogła go jedynie uratować ucieczka kolejką wąskotorową albo wypłyniecie kajakiem na szerokie wody jeziora. Prawdopodobnie byłaby to przygoda godna serialu Czarne chmury zdradzającego w jednym z odcinków, że mostek powstały podczas budowy Kanału Augustowskiego jest doskonałym schronieniem.
Kamedułom z wigierskiego klasztoru od zawsze bliska była myśl, że tylko w nieskończonej ciszy można zacząć słyszeć… Z doświadczenia wiemy, że w ciszy dobrze się również czyta. Dlatego jeśli chcesz się dowiedzieć, jak powstały akwedukty na Suwalszczyzny krańcach, do kogo zapukał sam papież i kto prawie uśmiercił Reksia, usiądź w ulubionym miejscu i daj się ponieść historii…
Dostępność: Dostęny
Wysyłka w: 24 godziny
Studenci przedwojennej POLSKI.
Odrodzenie państwa polskiego spowodowało rozwój oświaty i szkolnictwa, w tym wyższego. Uczelnie stały się nie tylko kuźnią kadr, ośrodkami rozwoju myśli naukowej, ale także ośrodkami życia kulturalnego. Studiowanie w czasach II Rzeczypospolitej nie sprowadzało się tylko do pogłębiania wiedzy, ale także do rozwoju zainteresowań kulturalnych, naukowych, sportowych, w czym pomocne były organizacje studenckie. Studenci byli widoczni nie tylko na ulicach Warszawy, Poznania i Krakowa, ale również kresowego Wilna i Lwowa. Uczelnie w dwudziestoleciu były areną sporów politycznych, a ich intensywność była znacznie większa niż współcześnie.
W książce ukazane zostały główne obszary, w jakich toczyło się życie studenckie. Szczególnie uwypuklone zostały kwestie związane z sytuacją bytową studentów, ich aktywnością kulturalną i postawami politycznymi. Dowiemy się zatem, jak wyglądał przebieg studiów, gdzie studenci mieszkali, jak spędzali wolny czas, do jakich organizacji należeli.
Patryk Tomaszewski, korzystając z opracowań oraz wspomnień ówczesnych studentów i wykładowców, odkrywa przed nami ten odchodzący już w zapomnienie świat. Czy wiele się zmieniło? Czy współcześni studenci różnią się od swych kolegów sprzed stu lat? Czy łączą ich wspólne zainteresowania i pasje?
Dostępność: Dostęny
Wysyłka w: 24 godziny
Druskienniki. Kurort przedwojennej POLSKI.
Wystarczyło wsiąść do pociągu na Dworcu Wileńskim w Warszawie, by po kilku godzinach jazdy, przez Białystok i Grodno, znaleźć się w Druskienikach. W sąsiedztwie rozległych litewskich puszcz, na wysokim brzegu wijącego się w krainie Mickiewicza i Orzeszkowej błękitnego Niemna rozłożyło się zdrojowisko, które nie miało sobie w kraju równych. Znane od końca XVIII wieku wody solankowe o wybitnie kuracyjnych walorach, szybko sprawiły, że miejsce to mogło współzawodniczyć z najbardziej znanymi badami Europy. Kuracja w stale rozbudowywanym zakładzie zdrojowo-kąpielowym, leczenie słońcem, zdrowy klimat oraz liczne pensjonaty i wille przyciągały nad Niemen coraz liczniejszych gości oraz przedstawicieli artystycznej, finansowej i politycznej elity kraju. Najznamienitszym ich wielokrotnym gościem był Józef Piłsudski, który, jako „Litwin” z urodzenia, szczególnie je ukochał.
Kataklizm II wojny światowej spowodował, że tamte Druskieniki odeszły prawie w zapomnienie. Ten dawny malowniczy obraz, coraz bardziej zasnuty mgłą upływającego czasu, stara się przywrócić książka Jana Skłodowskiego. To przewodnik po dawnym kurorcie – czekają na nas urokliwe uliczki z drewnianymi willami, park, plaża nad Niemnem. Ruszajmy!
Kiedy Wielki Stwórca równinę nadniemeńską rzeźbił, szedł linią surową i w silniejszym skurczu dłoni kształty ziemi lepił. Bogato sypał na nią żółtawym aż do bezbarwia białości piaskiem, prósząc ją obficie mchem, jakby siwym od starości dziejów ziemi i swego tworzywa. […] Szeroki, rozłożysty i wartki Niemen, głęboko prując pierś matki ziemi, podobieństwo swawolnych gór czynił. Z pod ziemi trysły źródła o różnych smakach a barwna zieleń z niespodziewanemi i strzelistymi jak gotyk drzewami zastąpiła mech siny i szary. W ten sposób Druskieniki były niespodzianką myśli Stwórcy w odpoczynku, gdy Ten się uśmiechnął
Józef Piłsudski
Druskieniki 6/VIII 1925 r.
Dostępność: Dostęny
Wysyłka w: 24 godziny
Sekrety Londynu.
Zapraszamy Cię do anonimowego świata wywiadu i kontrwywiadu, szpiegów i tych, którzy ich tropią – do świata Jamesa Bonda. Niech otworzą się drzwi „Grenadiera”, gdzie za pękatym barem, wśród kufli z piwem kręcą się duchy. Mieszkanki wiktoriańskich kamienic z charakterystycznymi schodkami od frontu i ogródkiem z tyłu będą przerażone, gdy Kuba Rozpruwacz rozpłynie się w gęstej mgle dzielnicy Whitechapel. Może przecież pojawić się również w ich okolicy… Proponujemy więc spacer po neonowym Piccadilly Circus – przechodniom zakręci się w głowie prawie tak samo, jak na London Eye. Niezwłocznie zajrzyjmy też do Madame Tussaud, gdzie dreszczyk emocji wzbudzi 40 wcieleń Winstona Churchilla. 2 czerwca 1953 roku wszyscy w końcu poczują się bezpiecznie i zaśpiewają God Save the Queen, a Wimbledon zdecydowanie wygrają… truskawki. Londyńskie tajemnice na kilku stronach odkryją Holmes z Watsonem, niezmiennie walcząc o uwagę z Herkulesem Poirotem. Wsiadaj z nami do czerwonego autobusu i ruszajmy śladami Sekretów Londynu!
Dostępność: Dostęny
Wysyłka w: 24 godziny
Sekrety Odessy.
Dostępność: Dostęny
Wysyłka w: 24 godziny
Uczta szubrawców. Historia żywynościowych przekrętów.
Sól przemysłowa w wędlinach, „masło”, w którym jest bardzo mało tłuszczu zwierzęcego, nastrzykiwane azotynami ryby… Co jakiś czas wybuchają afery związane z fałszowaniem żywności. Zdarza się, że oszustwa spowodowane są niewiedzą lub pomyłką, ale częściej ich źródłem jest chęć zysku. Zjawisko to nie jest nowe, co w książce Uczta szubrawców. Historia żywnościowych przekrętów obrazowo i ze znawstwem opisuje autor wielu publikacji o tematyce kulinarnej oraz smakosz Andrzej Fiedoruk. Dowiecie się z niej, jak oszukiwano w starożytności i jakim manipulacjom jesteśmy poddawani teraz, czego spodziewać się po określeniu „miks” i zbyt taniej oliwie lub przyprawach. Jednocześnie autor wyjaśnia, jak czytać etykiety i podpowiada, na co zwrócić uwagę, kupując poszczególne produkty spożywcze, aby nie wpaść w pułapkę fałszerzy i speców od reklamy. Zdradza, jak wybrać dobrą kawę, niezafałszowany miód, sprawdzić świeżość ryby i jakość lodów.
Oszustwa żywieniowe to także lansowanie konkretnych diet i komponentów przy jednoczesnym demonizowaniu innych. Co kilka lat wytyczne się zmieniają, ale w międzyczasie konsumenci płacą krocie za modne nowinki, czasem tracąc przy tym zdrowie. Na nasze zachowania i wybory wpływają także marketingowcy na usługach firm fastfoodowych i hipermarketów, przez co często jemy więcej „śmieciowego” jedzenia.
W książce przeczytacie, jak na przestrzeni wieków zmieniały się zachowania karczmarzy i restauratorów oraz czym jest gastro-fizyka. Ale także o tym, w jaki sposób – często mając jedynie pomysł i niewielki kapitał – stworzyli swoje imperia dzisiejsi potentaci w branży i jak radzili sobie z konkurencją.
A jak będzie wyglądało żywienie w przyszłości? Być może coraz większa świadomość konsumentów w połączeniu z rozwojem technologii sprawi, że producenci i sprzedawcy produktów spożywczych będą musieli działać w sposób transparentny i etyczny. Oby!
Dostępność: Dostęny
Wysyłka w: 24 godziny
Samochody straży pożarnej..
Książka Marka Pisarka Samochody straży pożarnej zabierze Czytelnika w podróż po historii sprzętu stosowanego w pożarnictwie. Od sikawek ręcznych i pierwszych pojazdów parowych aż po technologię XXI wieku – to prawdziwy wyścig, pogoń myśli technicznej za zagrożeniami.
Wszystko zaczęło się na początku XX wieku w Poznaniu – pierwszym polskim mieście, które zdecydowało się na zmotoryzowanie straży pożarnej. Autor dokładnie opisuje konstrukcje z okresu międzywojennego, PRL-u i III Rzeczypospolitej. Przedstawia pierwsze wozy strażackie powstałe na bazie Polskiego Fiata 621, a następnie te budowane na podwoziach Stara. Pokazuje, jak wielki wpływ na cały krajowy przemysł samochodowy wywarł rozwój pożarnictwa. Współczesne nowoczesne pojazdy specjalne to doskonały przykład polskiej myśli technicznej.
Czytelnik pozna również liczne ciekawostki, np. co oznaczają tajemnicze litery i cyfry spotykane na autach pożarniczych, jak szybko powinny się rozpędzać pojazdy podczas akcji ratowniczych, czemu strażacy bronili zaprzęgów konnych i dlaczego bali się nowych pojazdów.
Bogato ilustrowane wydanie to prawdziwe kompendium wiedzy. Stanowi wspaniałe podsumowanie ponadstuletniej historii samochodów straży pożarnej.
Dostępność: brak towaru
Przez Bieszczady...Opowieści z końca świata.
Dostępność: brak towaru
Newsletter
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.
Wydawca